dziś uświadomiłam sobie że nie mam przyjaciół. co do tego znajomych też nie. wokół mnie są ludzie którzy tylko czekają na korzyści związane z przebywaniem w moim towarzystwie..
nikt nie wie co czuję. z nikim nie mogę porozmawiać. zostaje tylko histeria płacz.. i pytanie dlaczego? co ja takiego zrobiłam??
mój największy problem - kompulsywne jedzenie. nikt nie wyobraża sobie co czuję. jedzenie zaczyna coraz bardziej mnie przytłaczać. słowa związane z wagą i dietą są dla mnie uporczywie denerwujące. pouczają mnie ludzie kórzy nie wiedzą jaki tak naprawdę mam problem - rodzice. nie zdają sobie sprawy przez co przechodze poniekąd z ich winy.. czasami to uczucie aby wykrzyczeć im w twarz wszystko co o tym myślę.
nie rozumiem ich. myślą że nie chcę być atrakcyjna? to jest nonsens.. wogóle mnie nie rozumieją nie chcą mnie słuchać. nienawidzę szczerze takiego postępowania.. nienawidzę!






